Bat na neosędziów. Sędzia powinien pamiętać, komu i czemu służy

1 rok temu
Łamy gazety i forma felietonu wydają się adekwatne dla korzystania z cytatów z literatury pięknej. Tego samego nie sposób jednak powiedzieć o orzeczeniach sądowych. Być może sędzia Piotr Mgłosiek, wydając w jednoosobowym składzie postanowienie z 31 lipca 2024 r., w którym uznał orzeczenie Sądu Okręgowego we Wrocławiu za nieistniające, głowił się nad nim nieco zbyt długo, na skutek czego doszło do swoistego pomieszania konwencji felietonu ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości (o sprawie pisaliśmy w tekście „Nowy bat na neosędziów”, DGP 149/2024).
Idź do oryginalnego materiału