
Autocentrum AAA Auto to znany sprzedawca używanych samochodów. Firma oferuje auta w sieci salonów, na stronie internetowej i w popularnym serwisie ogłoszeniowym. Klienci mogą płacić gotówką, ale spółka ma też ofertę sprzedaży kredytowej.
To właśnie ten model sprzedaży wzbudził zastrzeżenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Do tej instytucji trafiły skargi osób, które twierdziły, iż zakup samochodu na raty był możliwy tylko w pakiecie z dodatkowymi usługami.
Cena auta rosła razem z dodatkami
Według informacji zebranych przez urząd konsumenci mieli dokupywać m.in. lokalizator GPS, ubezpieczenie samochodu oraz artykuły takie jak gaśnica, trójkąt ostrzegawczy i kamizelka odblaskowa. Część tych rzeczy nie była potrzebna do samego korzystania z auta albo klient mógł już je posiadać.
Problem polegał na tym, iż koszt dodatków doliczano do kwoty kredytu. Kredyt nie obejmował więc wyłącznie ceny samochodu, ale także pakiet produktów i usług dołączonych do transakcji.
W skargach konsumenci opisywali, iż różnica mogła być duża. Jeden z klientów napisał, iż auto kosztowało 23 908 zł, a do banku podano kwotę 32 779 zł. Inny skarżył się, iż sprzedawca „wymusił” dodatkowy zakup gwarancji Carlife oraz pakietów, które przedstawiono jako obowiązkowe przy otrzymaniu kredytu.
– Konsumentowi oferowano zakup samochodu na raty, ale pod warunkiem dokupienia dodatkowych produktów lub usług. W efekcie musiał spłacić wyższy kredyt niż zaplanował, czasem o kilka tysięcy. Taka praktyka spółki może naruszać zbiorowe interesy konsumentów, co jest zagrożone karą do 10 proc. rocznego obrotu firmy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Lokalizator GPS z odnawialną opłatą
Zarzuty UOKiK dotyczą także informacji o lokalizatorze GPS. To jedno z urządzeń oferowanych przez Autocentrum AAA Auto jako dodatkowy produkt przy zakupie auta.
Urząd twierdzi, iż konsumenci nie dostawali istotnych danych o urządzeniu. Chodziło m.in. o model, typ, przeznaczenie, podstawowe parametry techniczne oraz zakres usługi. Bez takich informacji klient nie mógł rzetelnie ocenić, czy produkt jest mu potrzebny i czy nadaje się do montażu w konkretnym samochodzie.
Kolejna kwestia dotyczyła odnawiania usługi lokalizacji. Kupujący mieli nie być informowani, iż po czasie określonym w umowie usługa GPS zostanie automatycznie przedłużona na kolejny płatny okres.
Jedna ze skarg przywołanych przez UOKiK pokazuje, jak wyglądał ten problem z perspektywy klienta: „Nie informują o zakończeniu umowy a jeszcze trzeba 30 dni przed wysłać formularz wypowiedzenia, jeżeli się spóźni, to trzeba z góry płacić za kolejny rok. Nie polecam. Wysłałem wypowiedzenie umowy 25 dni przed zakończeniem umowy. Okazało się, iż to krótko i zostanie naliczona opłata za kolejny rok”.
Automatyczne przedłużenie tylko za zgodą konsumenta
UOKiK przypomina, iż przedłużenie umowy powinno następować wyłącznie za wyraźną zgodą konsumenta. Urząd powołuje się przy tym na orzecznictwo sądów. Przedsiębiorca powinien przedstawić klientowi ofertę przedłużenia usługi razem z ceną. Dopiero wtedy konsument może swobodnie zdecydować, czy chce dalej korzystać z produktu i płacić za kolejny okres.
W przypadku lokalizatora GPS problem był więc podwójny. Po pierwsze, klient miał nie dostawać pełnej informacji o samym urządzeniu i zakresie usługi. Po drugie, korzystanie z lokalizacji mogło zamienić się w odnawialną subskrypcję, o której warunkach konsument nie wiedział wystarczająco dużo przy zakupie.
UOKiK już wcześniej zajmował się tą spółką
Obecne postępowanie nie jest pierwszym działaniem prezesa UOKiK wobec Autocentrum AAA Auto. Pod koniec 2023 r. urząd wydał decyzję dotyczącą tej spółki. W tamtej sprawie UOKiK stwierdził naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Według urzędu spółka wprowadzała klientów w błąd co do ceny samochodów. Sprawa jest w tej chwili w sądzie.
Nowe zarzuty dotyczą innego obszaru: sprzedaży kredytowej, płatnych dodatków oraz informacji przekazywanych przy zakupie dodatkowych usług. UOKiK bada więc, czy konsumenci mogli podejmować decyzje zakupowe świadomie i bez presji wynikającej z konstrukcji oferty.
Stawką jest bezpieczeństwo kupujących
Sprawa pokazuje ryzyko, jakie może wystąpić przy sprzedaży używanego samochodu finansowanego kredytem. Zakup auta na kredyt często jest jedną z większych decyzji finansowych gospodarstwa domowego. jeżeli do ceny pojazdu dolicza się kilka tysięcy złotych za dodatkowe produkty, zmienia się całkowity koszt transakcji.
Dla konsumenta najważniejsza jest przejrzystość. Klient musi wiedzieć, za co płaci, czy dana usługa jest obowiązkowa, czy może z niej zrezygnować oraz jakie koszty pojawią się w kolejnych miesiącach lub latach.
Zarzuty nie oznaczają jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. jeżeli jednak UOKiK potwierdzi naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, spółce grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.
Przeczytaj także:
- Automotive pod presją kosztów i Chin. Firmy szukają klientów, a pieniądze grzęzną w fakturach
- Fałszywe tachografy, botoks i spółki-słupy. GIIF ujawnia nowe schematy na pranie pieniędzy
- Europa przechodzi na prąd, a polski plan prowadzi znacznie wolniejszą trasą
- Rynek najmu ma nowy instytut. Dane pokazują, czego boją się właściciele i najemcy

3 godzin temu



