Zaczyna się oczywiście od pieska Lulu obsikującego łydki dworskim dygnitarzom (o tym czy Kapuściński zmyślał i czy reportaż może być wiarygodnym zapisem wydarzeń, czy jednak wierutnym zapiskiem wyobrażeń reportera ciekawie pisze Mariusz Szczygieł w "Fakty muszą zatańczyć"), a później……a teraz...