
Na drugim miejscu znajdują się inwestycje w pracowników. Tutaj wzrost wydatków zapowiada 39 proc. przedsiębiorstw. Trzecim kierunkiem inwestycji jest zakup sprzętu, który jest wskazywany przez 36 proc. firm.
A pozostałe obszary inwestycyjne? W kwestii nowych produktów i usług wzrost nakładów przewiduje 27 proc. firm. Nieco mniej, bo jedna czwarta, planuje zainwestować w budynki oraz ekspansję geograficzną. Co piąta firma planuje przeznaczyć więcej środków na badania i rozwój. Najniższy odsetek planowanych wzrostów inwestycyjny notują fuzje i przejęcia. Tylko 15 proc. przedsiębiorstw zapowiada zwiększenie aktywności w tym zakresie.
Jednocześnie w większości kategorii dominującą strategią pozostaje utrzymanie nakładów na dotychczasowym poziomie – od 42 proc. w przypadku IT do 60 proc. w obszarze fuzji i przejęć. Najwyższy odsetek deklaracji ograniczania inwestycji dotyczy zakupu sprzętu (12 proc.) oraz wydatków na pracowników (10 proc.).
Ile pieniędzy zainwestują firmy?
„W 2026 r. wyraźnie spadł udział najmniejszych inwestycji. Projekty o wartości poniżej 1 mln zł planuje 17 proc. firm, podczas gdy w latach 2024-2025 takiej odpowiedzi udzielała blisko co trzecia firma. Jednocześnie rośnie znaczenie inwestycji średniej skali. Wydatki w przedziale 1-5 mln zł planuje 21 proc. przedsiębiorstw (17 proc. rok wcześniej), a w przedziale 5-20 mln zł -18 proc. firm (14 proc. w 2025 r. i 15 proc. w 2024 r.)” – podano w raporcie.
Widoczny jest również wzrost w wyższych przedziałach inwestycyjnych. Projekty o wartości 20-50 mln zł deklaruje 7 proc. przedsiębiorstw, wobec 2 proc. rok wcześniej i 5 proc. w 2024 r. Z kolei inwestycje powyżej 50 mln zł planuje 3 proc. firm, podczas gdy w poprzednich latach było to ok. 1 proc. respondentów. Z kolei 34 proc. przedsiębiorstw nie potrafi jeszcze określić wartości planowanych inwestycji. Choć to nieco mniej niż w 2025 r. (38 proc.), udział odpowiedzi „trudno powiedzieć” jest wyższy niż w 2024 r. (24 proc.).
– W odpowiedziach na pytania naszej ankiety można zauważyć dość wyraźne sygnały optymizmu inwestycyjnego. Ponad 40 proc. firm planowało wzrost nakładów na IT oraz na sprzęt, maszyny i urządzenia, a ponad 25 proc. firm planowało wzrost nakładów na nowe produkty i usługi. Podobny odsetek firm planował ekspansję geograficzną oraz wzrost nakładów na badania i rozwój. To wszystko dawało podstawy do optymizmu i nadzieję na początek przełamywania wieloletniej „tradycji”, w ramach której nakłady sektora prywatnego na inwestycje, liczone jako odsetek PKB, były jednymi z najniższych w Europie – komentuje główny ekonomista Grant Thornton Marcin Mrowiec.
Skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą zmienić plany firm
Jednak, jak dodaje, te prognozy mogą już być nieaktualne. To dlatego, iż badanie przeprowadzono przed atakiem USA i Izraela na Iran.
– Na razie końca konfliktu nie widać. Długie trwanie wojny w najbardziej newralgicznym obszarze świata, jeżeli chodzi o nośniki energii, to „przepis” na bardzo poważne komplikacje w całym globalnym mechanizmie gospodarczym – tłumaczy ekspert.
– Pozostaje mieć nadzieje, iż negatywne scenariusze nie będą się realizować. Jednakże, zanim to się wyklaruje, firmy, które dopiero planowały rozpocząć inwestycje, prawdopodobnie wstrzymają się z tym krokiem. Ryzyko spadku globalnego popytu powstrzymywać będzie przed inwestycjami, dodatkowo wzmacniane wzrostem cen, które wcześniej czy później doprowadzą do wzrostu kosztów finansowania inwestycji, potencjalnie bardzo dużego, porównywalnego z kryzysem naftowym lat 70. – zakończył.
Przeczytaj także:
- Kapitał krajowy przejmuje rynek nieruchomości inwestycyjnych. Biura wracają do łask
- Pieniądze są, ale ludzi brakuje. Polskie inwestycje są na granicy wydolności
- Kobiety pracują „za darmo” choćby 67 dni w roku. Parlament Europejski chce zmian

2 godzin temu



