48-latka z pewnością może żałować wybuchu agresji i napaści na kierowcę z Ukrainy. Kobieta usłyszała zarzut dyskryminacji z powodu przynależności narodowej. Grozi jej za to do pięciu lat pozbawienia wolności. To jednak nie koniec jej kłopotów. Ponieważ w chwili ataku z kobietą znajdowało się dziecko, jego sytuacji przyjrzy się sąd rodzinny - informuje śląska policja.