Zakup luksusowego samochodu, a przecież sąsiada na to nie stać, mieszkanie cichcem wynajmowane lokatorom, bez płacenia podatku, fachowiec, który wykonał robotę bez faktury… między innymi takie donosy sypią się skarbówki na tych, którzy nie chcą oddać fiskusowi tego, co mu się należy. Czy to przejaw obywatelskiej troski o stan państwowej kasy, czy raczej narzędzie zemsty.