Po śmiertelnym wypadku pod Bisztynkiem Alan G. miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie, ale nie odpowie za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Prokuratura umorzyła ten wątek po dwóch opiniach biegłych, które nie pozwoliły obalić jego wersji, iż pił dopiero po zdarzeniu. Podejrzany przez cały czas przebywa w areszcie. Grozi mu do 20 lat więzienia.