Rolnicy przepłacali za maszyny rolnicze. Prezes UOKiK nakłada blisko 136 mln zł kar za kolejną zmowę

16 godzin temu
  • 11 lat zmowy, przez którą rolnicy przepłacali za ciągniki, kombajny i części do nich.
  • Prezes UOKiK stwierdził, iż spółka AGCO i dealerzy maszyn marek: Valtra, Fendt i Massey Ferguson podzielili między siebie rynek.
  • Kary w łącznej wysokości blisko 136 mln zł otrzymało dziewięć firm i pięciu menedżerów odpowiedzialnych za zmowę.


Wypowiedź Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego

Wyobraźmy sobie rolnika, który chciał kupić ciągnik marki Valtra, Fendt lub Massey Ferguson. Robił dokładne rozeznanie rynku i dzwonił do kilku dealerów, w różnych miejscach Polski. Za każdym razem był odsyłany do sprzedawcy działającego najbliżej jego miejsca zamieszkania albo oferowano mu zakup po znacznie wyższej cenie. Ostatecznie nigdzie nie otrzymał lepszych warunków niż u lokalnego dealera. Niestety, nie była to najkorzystniejsza oferta dostępna na rynku – jej warunki zostały wcześniej uzgodnione przez uczestników porozumienia ograniczającego konkurencję.

Chociaż opisany rolnik jest postacią fikcyjną, to zmowa wykryta przez Prezesa UOKiK była realna. Niedozwolone praktyki stosowała spółka AGCO oraz ośmiu dealerów maszyn rolniczych.

AGCO wprowadzała na rynek polski i była hurtowym dystrybutorem maszyn rolniczych Valtra, Fendt lub Massey Ferguson. Dealerami Fendt i Valtra były spółki: Agrotechnik z siedzibą w Stawiskach, Agronom z siedzibą w Jasionce, Agravis Technik Polska z siedzibą w Pianowie, Agrolmet z siedzibą w Gniewkowie. Natomiast sprzedawcami Massey Ferguson byli następujący przedsiębiorcy: Agro-Marek z siedzibą w Skrzyszowie, Lukpol Agro z siedzibą w Górnie, Agrimar z siedzibą w Stołpiu i Euromasz z siedzibą w Lipce. Przedsiębiorcy podzielili rynek i wymieniali się informacjami o cenach. Porozumienie między nimi trwało jedenaście lat – od 2012 r. do 2023 r., w którym pracownicy Urzędu przeprowadzili przeszukania. Początkowo dotyczyło tylko marki Valtra, a od 2018 r. także Fendt i Massey Ferguson. W przypadku Valtra i Fendt zmową objęta była również sprzedaż części zamiennych do maszyn rolniczych.

– Rozbicie zmowy przy sprzedaży maszyn popularnych marek to nasz kolejny, zdecydowany krok w obronie polskich rolników. Przez wiele lat byli oni przydzielani do konkretnego sprzedawcy, a jeżeli chcieli kupić ciągnik czy kombajn u innego dealera, byli zniechęcani jeszcze wyższymi cenami. Nie mogli tym samym dokonać zakupu maszyn preferowanej marki w warunkach uczciwej konkurencji. To niedopuszczalne, stąd dotkliwe kary o łącznej wysokości blisko 136 mln zł – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Podział rynku i wymiana informacji o cenach

Uczestnicy zmowy podzielili rynek uzgadniając, który dealer będzie obsługiwał klientów z poszczególnych części kraju. Pozostali nie mogli sprzedawać produktów rolnikom z tych terenów, chyba iż uzyskali zgodę „właściwego terytorialnie” dealera oraz AGCO. W praktyce wyglądało to tak, iż jeżeli któryś ze sprzedawców otrzymał telefon od klienta spoza przydzielonego mu terenu, kontaktował się ze swoim konkurentem i wymieniał się informacjami o cenach – tak, aby rolnik szukający oferty poza przypisanym mu regionem usłyszał wyższą cenę niż u lokalnego dealera. Zdarzały się również przypadki, iż sprzedawcy całkowicie odmawiali przedstawienia oferty.

Schemat tych działań widać w korespondencji pomiędzy dealerami, którą Urząd uzyskał podczas przeszukania:

Na odczepnego podałem klientowi ceny […]. Nowych ciągników nie oferowałem.

Klient z waszego terenu jest zainteresowany zakupem ciągnika […] z ładowaczem czołowym. Nie ofertowaliśmy klienta.

Bardzo proszę o przesłanie informacji do sąsiednich dealerów iż taka osoba może dzwonić z prośbą aby go nie ofertowali.

Sterująca rola AGCO

Jeśli któryś z dealerów próbował wyłamać się z ustaleń, wówczas konkurenci skarżyli się do spółki AGCO, która podejmowała interwencję. Początkowo firma głównie upominała sprzedawców pisemnie. Później sterowała podziałem rynku dzięki polityki rabatowej, np. odbierając rabaty dealerom, którzy próbowali sprzedawać maszyny rolnikom nieprzypisanym do ich terenu.

Spółka pośredniczyła ponadto w przekazywaniu klientów pomiędzy dealerami, monitorowała ich zachowania i pełniła rolę rozjemcy w sytuacjach spornych.

Rolę AGCO dobrze widać w e-mailu jednego z pracowników spółki do dealerów: Przypominam o naszym porozumieniu, które jasno określa iż nie składamy ofert poza swój teren działania […] bez wcześniejszej konsultacji ze mną bądź dealerem do którego ten teren należy. Proszę przyjąć do wiadomości, iż praktycznie każdy klient dzwoniący do nas spoza naszego terenu działania i pytający o cenę konkretnego ciągnika jest już klientem obsługiwanym przez innego dealera! […] Proszę ponownie o respektowanie tych wartości i (nie)świadome nie konkurowanie ze sobą!”.

Niższa kara w zamian za współpracę

W trakcie postępowania spółka Agrotechnik złożyła wniosek w ramach programu łagodzenia kar leniency. Przedsiębiorca m.in. dostarczył dowody dotyczące dzielenia rynku. Urząd nie mógł całkowicie odstąpić od nałożenia kary, ponieważ przedsiębiorca rozpoczął współpracę dopiero po wszczęciu postępowania wyjaśniającego, gdy zebrano już pierwsze dowody na istnienia zmowy. Ze względu na wartość dowodową, kara została jednak obniżona o 50 proc.

Kary na przedsiębiorców i menedżerów

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył kary na przedsiębiorców i menedżerów, którzy ponoszą osobistą odpowiedzialność za funkcjonowanie porozumienia w łącznej wysokości blisko 136 mln zł (135 835 906,25 zł). Sankcje na poszczególne podmioty wyniosły:

  • AGCO - 82 712 000 zł
  • Agronom - 3 858 000 zł
  • Agravis Technik Polska - 12 293 000 zł
  • Agrolmet - 16 775 000 zł
  • Agro-Marek - 909 000 zł
  • Lukpol Agro - 2 411 000 zł
  • Agrimar - 1 971 000 zł
  • Euromasz - 3 612 000 zł
  • Agrotechnik - 10 441 500 zł
  • Paweł Olech (AGCO) - 208 250 zł
  • Dariusz Lewandowski (AGCO) - 137 812,50 zł
  • Przemysław Jocz (AGCO) – 167 343,75 zł
  • Robert Makówka (Agronom) - 191 250 zł
  • Mariusz Zdunek (Agrimar) - 148 750 zł

Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Kolejna interwencja

To kolejna decyzja Prezesa UOKiK dotycząca zmowy przy sprzedaży maszyn rolniczych. Wcześniejsze rozstrzygnięcia dotyczyły sprzętu marki Claas oraz New Holland, Case i Steyr.

Współpraca popłaca

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł.

Dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menedżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy choćby uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy z Prezesem UOKiK w charakterze „świadka koronnego” oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Zainteresowanych programem łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z Urzędem pod specjalnym numerem telefonu: 22 55 60 555. Pracownicy UOKiK odpowiadają na pytania dotyczące programu leniency, także anonimowe.

Twój sygnał ma znaczenie

Przypominamy również, iż prowadzimy platformę pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Chcesz poinformować UOKiK o praktykach ograniczających konkurencję? Wejdź na https://uokik.whiblo.pl/ i skorzystaj z prostego formularza. Zastosowany system zapewnia całkowitą anonimowość, również wobec Urzędu.