Powraca pomysł nowelizacji ustawy o kredycie hipotecznym, która pozwoliłaby bankom oprzeć oprocentowanie kredytów mieszkaniowych bezpośrednio na stopie referencyjnej Narodowego Banku Polskiego. Dziś jest to prawnie niemożliwe - choć, co znamienne, jeszcze kilka lat temu sama Komisja Nadzoru Finansowego błędnie przyjmowała, iż stopa referencyjna NBP jest wskaźnikiem referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia BMR. Za powrotem tej koncepcji stoi jednak coś więcej niż poszukiwanie prostoty - to przyznanie, iż kolejne próby stworzenia w Polsce wskaźnika referencyjnego zdatnego do stosowania w umowach z konsumentami kończą się niepowodzeniem.