System zawodowej odpowiedzialności lekarzy wymaga zmian

2 dni temu

Sejmowa komisja zdrowia zajęła się tematem odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Parlamentarzyści i strona społeczną apelowali o transparentność działań izb lekarskich oraz włączenie w postępowania prowadzone przez sądy lekarskie osób spoza środowiska lekarskiego. Dyskusja została odroczona do września, gdyż posłowie nie otrzymali konkretnych informacji a na posiedzeniu zabrakło osób bezpośrednio zaangażowanych w postępowania dotyczące odpowiedzialności zawodowej.

Na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia dyskutowano na temat trudności w postępowaniach z zakresu odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Na spotkaniu zabrakło jednak osób bezpośrednio zaangażowanych w te sprawy. Wiceminister Katarzyna Kęcka przypomniała podstawy prawne działania izb lekarskich oraz podstawowe zadania samorządu lekarskiego – „Postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej obejmuje czynności sprawdzające, postępowanie wyjaśniające, postępowanie przed sądem lekarskim, podstępowanie wykonawcze. W tym miejscu warto zauważyć, iż uznanie od 2010 roku pokrzywdzonego za stronę postępowania wyrównało formalno-prawne uprawnienia pokrzywdzonego w ramach postępowania w stosunku do statusu lekarza. Strony postępowania – to jest pokrzywdzony oraz lekarz, w stosunku do którego wydano prawomocne orzeczenie – mogą wnieść od prawomocnego orzeczenia kasację do Sądu Najwyższego za pośrednictwem Naczelnego Sądu Lekarskiego”.

Wiceminister Kęcka przedstawiła posłom statystyki pracy sądów lekarskich – „Z publikowanych przez samorząd lekarski rocznych sprawozdań z działalności Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wynika, iż wydano w 2023 roku 877 orzeczeń i postanowień, w 2024 roku 937 orzeczeń i postanowień, a w 2025 roku 1102 orzeczenia i postanowienia. (…) Z kolei ze sprawozdań rocznych z działalności Naczelnego Sądu Lekarskiego wynika, iż w 2023 roku Naczelny Sąd Lekarski wydał 319 orzeczeń i postanowień, a w 2024 roku 378”. Wiceszefowa resortu zdrowia podkreśliła również – „W odniesieniu do kwestii kompetencji ministra zdrowia należy zauważyć, iż ustawa o izbach lekarskich w art. 95 ust. 1 przyznaje ministrowi jedynie prawo wniesienia kasacji od prawomocnego orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego kończącego postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Takie samo uprawnienie przysługuje przy tym stronom postępowania oraz prezesowi NRL”.

Skargi na działalność sądów lekarskich są wysyłane także do Ministerstwa. “Do Ministerstwa Zdrowia każdego roku trafia od kilkunastu do kilkudziesięciu skarg na działalność rzeczników odpowiedzialności zawodowej lekarzy i sądów lekarskich. Najczęściej dotyczą one wymagań formalnych np. w zakresie trybu przekazywania dokumentów do spraw stawianych przez rzeczników dyscyplinarnych, wnoszący o ukaranie lekarza lub też długotrwałości postępowań i zbyt krótkich okresów przedawnienia. Nierzadko są również kampanie mailingowe w obronie lekarzy stających przed sądami lekarskimi z zarzutem stosowania terapii niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną” – mówiła min. Kęcka.

Przedstawiciele biura Rzecznika Praw Pacjenta przypomnieli, iż RPP nie prowadzi postępowań wobec lekarzy, ale wobec placówek medycznych. „W ciągu czteroletniego okresu samorząd lekarski orzekł pięć kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i jedną karę zawieszenia prawa. W tym samym okresie samorząd radcowski orzekł 46 kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i 101 kar zawieszenia prawa wykonywania zawodu. o ile chodzi o Naczelny Sąd Lekarski to wpłynęło 150 odwołań pacjentów, z czego 39 zakończyło się dla pacjentów korzystnie. W tym samym okresie wpłynęło 386 odwołań lekarzy od orzeczeń z czego 200 zakończyło się dla nich korzystnie” – mówił Paweł Grzesiewski, dyrektor Departamentu Prawnego w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta.

Piotr Winciunas, sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej poruszył kwestię ochrony rzeczników i sędziów zasiadających w sądach lekarskich – „W postępowaniach, które prowadzimy, szczególnie w sprawach dotyczących zarzutów, jakie stawiane są lekarzom za leczenie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, spotykamy się z licznym hejtem. Dotyczy to zwłaszcza osób orzekających w tych sprawach, które wydają orzeczenia skazujące. Mamy choćby groźby karalne kierowane do rzeczników i sędziów sądów okręgowych czy też Naczelnego Sądu Lekarskiego”. Sekretarz NRL wyjaśniał przyczyny wciąż wydłużających się postępowań – “Mamy liczne wnioski obrońców lekarzy o wyłączenie składu orzekającego w danej sprawie, co prowadzi do wyznaczania kolejnych terminów rozprawy – drugi skład sędziowski musi się zebrać”.

W kontekście krytycznych ocen działania sądów lekarskich Piotr Winciunas powiedział – “My widzimy możliwość zoptymalizowania pracy pionu odpowiedzialności zawodowej i rozpoczęliśmy w tym roku prace na poziomie NRL, dotyczące wprowadzenia etatyzacji rzeczników czy też w mniejszym stopniu sędziów sądów lekarskich. Chcemy, żeby te osoby, które orzekają, prowadzą postępowania, miały po prostu możliwość zatrudniania się w pionie odpowiedzialności zawodowej i bycia osobami przeszkolonymi m.in. w procedurach dotyczących postępowania karnego”. Dodał, iż liczba chętnych do orzekania wciąż natomiast spada, gdyż jest to “jakby drugi etat w innym zawodzie”, a do tego wykonujący tę funkcję obawiają się dzisiaj choćby o własne życie. „My widzimy tutaj, iż ten pięcioletni okres przedawnienia karalności, który jest w tej chwili w ustawie, jest okresem dosyć krótkim” – dodał dr Winciunas. Poinformował również, iż samorząd lekarski przekazał do Ministerstwa Zdrowia projekt zmian, w którym zaproponowano: zmniejszenie składu orzekającego Naczelnego Sądu Lekarskiego, wydłużenie okresu przedawnienia do ośmiu lat oraz jawność rejestru ukaranych lekarzy i lekarzy dentystów. W NRL lanowane jest powstanie zespołu, który będzie miał za zadanie zajęcie się zmianami w ustawie o izbach lekarskich.

Parlamentarzystów te wypowiedzi nie usatysfakcjonowały. „Spodziewaliśmy się, iż dostaniemy szczegółowe informacje na temat oceny skuteczności systemu odpowiedzialności lekarzy. (…) Przedstawiona przez panią minister informacja nie jest rzetelną oceną funkcjonowania tego systemu. Nie dostaliśmy konkretnych odpowiedzi na pytania” – stwierdziła Józefa Szczurek-Żelazko (PiS)”. Wymieniła pytania pozostające bez odpowiedzi: jak wyglądają procedury, ile postępowań kończy się ukaraniem lekarzy, ile spraw uległo przedawnienia, ile trwa przeciętne postępowanie, czy pacjenci rzeczywiście mogą liczyć na szybkie i skuteczne rozpatrzenie skarg? Jak oceniła, “bez takich szczegółowych danych trudno jest mówić o ocenie skuteczności tego systemu”. I dodała – ”Jawność wpłynie na poprawę postrzegania zawodu lekarza w naszym społeczeństwie”.

„Musimy zastanowić się. jak zabezpieczyć pacjentów przed patologiami, które się dzieją” – powiedziała Marcelina Zawisza (Razem), dodając, iż nie ma znaczenia, kto rządzi, bo patologie systemowe realizowane są już wiele lat. Zauważyła, iż działania chroniące pacjentów ochronią też lekarzy dobrze wykonujących swoją pracę, a tych jest większość. W czasie dyskusji wielokrotnie padała sugestia, aby w sądach lekarskich pojawiły się kompetentne osoby spoza środowiska lekarskiego, na przykład sędziowie w stanie spoczynku.

“Jest konieczne zaproszenie osób odpowiedzialnych za prowadzenie tych spraw w izbach lekarskich, aby z łaskawości tu przyszły i przedstawiły te dane, które my chcemy poznać(…)” – podkreślił poseł Patryk Wicher (PiS) oraz złożył wniosek formalny o odroczenie posiedzenia.
Zgodnie z tym wnioskiem posłowie zawiesili dyskusję i zdecydowali, iż wznowienie posiedzenia nastąpi we wrześniu.

Idź do oryginalnego materiału