W hiszpańskiej eksklawie Ceuta w Afryce Północnej doszło do jednego z najpoważniejszych i najbardziej dramatycznych kryzysów migracyjnych w historii Unii Europejskiej. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin granicę nielegalnie przekroczyło ponad 50–60 tysięcy migrantów, co stanowi blisko 70 procent całej populacji tego miasta. Wywołany szturmem chaos i skrajne przeładowanie lokalnej infrastruktury doprowadziły do tragicznych wydarzeń – w rejonie falochronu i przejść granicznych śmierć poniosły co najmniej 34 osoby. Sytuacja na granicy postawiła w stanie pełnej gotowości służby ratunkowe i siły zbrojne, stając się zarazem zapalnikiem sporu politycznego w całej Europie.