Do konsultacji publicznych trafił projekt rozporządzenia dotyczący kontrolowania czasu pracy lekarzy. Szpitale będą musiały raportować do NFZ godzinowe grafiki pracy lekarzy. Dzięki temu Fundusz będzie mógł wyśledzić przypadki wykazywania świadczeń w różnych miejscach jednocześnie. Nowe zasady mają obowiązywać od listopada.
Regulacja ma ukrócić proceder pobierania wynagrodzeń za pracę w różnych placówkach jednocześnie, określany przez niektórych posłów jako zjawisko „bilokacji”. Szpitale będą zobligowane do przekazywania Narodowemu Funduszowi Zdrowia danych wstecznie. Chodzi o godzinowe zestawienia obecności osób wykonujących zawody medyczne, które placówki będą miały raportować do 20 dnia kolejnego miesiąca. Teraz NFZ otrzymuje godzinowe raporty z ambulatoriów, natomiast ze szpitali – tygodniowe.
„Rozwiązanie to służy zwiększeniu przejrzystości realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz wzmocnieniu mechanizmów nadzoru nad prawidłowością wykonywania świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Obowiązek przekazywania danych o rzeczywistym czasie wykonywania świadczeń przez personel medyczny ułatwi Narodowemu Funduszowi Zdrowia prowadzenie bieżącej analizy zgodności realizacji świadczeń z harmonogramami pracy personelu zgłoszonego do umowy, a także identyfikowanie przypadków jednoczesnego wykazywania tej samej osoby jako wykonującej świadczenia w różnych miejscach w tym samym czasie” – napisano w uzasadnieniu do projektu.
Regulacja przewiduje też kary. NFZ będzie nakładał je na szpitale, które nie będą terminowo wywiązywać się z nowego obowiązku. Przewidywany termin wejścia w życie projektu rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej – to 1 listopada 2026 roku.
Projekt jest jednym z czterech, które według zapowiedzi resortu do poniedziałku mają trafić do konsultacji publicznych.

2 dni temu






