Przed siedzibą sieci Dino w Krotoszynie rozpoczął dziś się trzydniowy protest pracowników i związkowców, którzy domagają się podwyżek, zwiększenia zatrudnienia oraz poprawy warunków pracy w sklepach. Organizatorzy alarmują, iż jeżeli zarząd nie podejmie rozmów, kolejnym krokiem może być eskalacja protestów, a choćby strajk generalny, który mógłby sparaliżować funkcjonowanie części placówek i utrudnić ruch w centrum miasta. Informacje oparto na notatkach z pliku.