W Wałbrzychu trzech mężczyzn uczestniczyło w zabiciu kozy na zapleczu lokalu gastronomicznego. Prokuratura najpierw skierowała akt oskarżenia, a następnie wystąpiła o warunkowe umorzenie postępowania. Kilkanaście kilometrów dalej, w sprawie ogrodu zoologicznego w Łącznej, ta sama prokuratura zatrzymuje pięć osób, domaga się tymczasowego aresztowania jednego z podejrzanych i obejmuje zatrzymaniem procesowym ponad 500 zwierząt. Tymczasem Inspekcja Weterynaryjna oficjalnie domaga się wyjaśnienia, na jakiej podstawie organy ścigania podejmowały decyzje dotyczące zwierząt bez jej udziału. Czy prawo karne służy ochronie zwierząt, czy zaczyna zastępować wyspecjalizowane organy państwa? Pytają adwokaci Karol Pachnik i Grzegorz Prigan.