Dla milionów polskich rodzin comiesięczny przelew ze świadczenia wychowawczego stał się stałym punktem w domowym budżecie. Okazuje się jednak, iż raz przyznane pieniądze nie są dane raz na zawsze. ZUS prowadzi masowe kontrole beneficjentów i bez wahania wydaje decyzje o konieczności oddania gigantycznych kwot. Co najgorsze, urzędnicy nie żądają jedynie czystej sumy świadczeń - do spłaty doliczane są wysokie odsetki ustawowe za opóźnienie. Wielu rodziców wpada w panikę, obawiając się, iż zwykły wyjazd na wakacje, praca sezonowa za granicą czy chwilowa zmiana planów życiowych automatycznie uruchomi urzędową procedurę, w której legalnie pobierane środki zostaną uznane za "nienależnie pobrane".