Tysiące stron dokumentacji zaczyna lądować na biurkach urzędników w Gdańsku i Wejherowie. To tam wydawane będą zgody na poszczególne etapy budowy elektrowni
jądrowej. Większość decyzji podejmą urzędnicy nie w Warszawie, ale na Pomorzu. Już teraz poszczególne wydziały ledwo zipią. By elektrownia powstała na czas, potrzeba dodatkowych etatów i skrócenia procedur.