Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo po fałszywym zgłoszeniu, które 23 maja postawiło na nogi straż pożarną, pogotowie ratunkowe i policję. Interwencja dotyczyła mieszkania zamieszkiwanego przez matkę Karola Nawrockiego. Służby otrzymały informację o pożarze oraz zagrożeniu życia małoletniego. Po siłowym wejściu do lokalu okazało się, iż alarm był fikcyjny.