Po miesiącu prób, ponownych wpłynięć na płycizny i różnych ocen ekspertów pojawił się nowy plan ratowania humbaka Timmy’ego. Zwierzę, które od marca błąka się po zachodnim Bałtyku i wielokrotnie osiadało na mieliznach, ma zostać przetransportowane na specjalnej barce. Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego dały zielone światło dla nowej akcji ratunkowej, ale zarazem ostrzegają, iż stan wieloryba jest bardzo ciężki.
O losie młodego humbaka po raz pierwszy usłyszano na początku marca, gdy był widywany w rejonie Wismaru. Przełomowy był moment w nocy z 22 na 23 marca, kiedy ugrzązł na mieliźnie w rejonie Timmendorfer Strand. Od tego czasu trwa długi i trudny wyścig z czasem. Ratownicy, eksperci i służby wielokrotnie próbowały pomóc zwierzęciu. Humbak kilkukrotnie uwalniał się, zmieniał położenie, po czym znów trafiał na płytką wodę. Ostatecznie przemieścił się w rejon wyspy Poel i Zatoki Wismarskiej, czyli jeszcze dalej od drogi prowadzącej ku cieśninom i Morzu Północnemu.

Eksperci oceniają, iż kolejne nawroty na płyciznę wskazują na coraz poważne osłabienie organizmu zwierzęcia. W mediach pojawiły się też informacje o resztkach sieci znajdujących się w pysku zwierzęcia, których nie udało się całkowicie usunąć.
Przez pierwsze tygodnie działania pomocnicze prowadziły służby publiczne i zespoły naukowe. Potem oficjalne ekipy odstąpiły od aktywnych prób ratowania. Uznali, iż szanse na powodzenie są bardzo małe, a ryzyko dodatkowego cierpienia zwierzęcia zbyt wysokie.
Nie zakończyło to jednak całej akcji. W połowie kwietnia do działań przystąpili prywatni przedsiębiorcy, którzy finansują akcje ratunkową. Chcieli oni podnieść humbaka przy użyciu poduszek powietrznych, pontonów i holownika. Ten plan nie był idealny. Zwolennicy podkreślali, iż bez próby zwierzę i tak może nie przeżyć. Przeciwnicy wskazywali, iż po tak długim czasie na płyciźnie i przy widocznym osłabieniu każda kolejna operacja może oznaczać dla humbaka dodatkowy ból i ogromny stres. W międzyczasie wieloryb zdołał się jeszcze raz uwolnić, dzięki wyższemu poziomowi wody. Po krótkim czasie ponownie osiadł na mieliźnie.
W ostatnich dniach sytuacja znowu się zmieniła. Minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus zaakceptował nową koncepcję prywatnej akcji. Teraz rozważany jest transport humbaka na specjalnej barce do przewozu ciężkich ładunków. Taka jednostka nie ma własnego napędu, będzie holowana przez inny statek i może zostać częściowo zanurzona. W założeniu zwierzę miałoby pozostać w wodzie, a jednocześnie nie odpłynęłoby samodzielnie z platformy.
Organizatorzy wciąż szukają rozwiązania, które dałoby choć minimalną szansę na bezpieczniejsze przemieszczenie zwierzęcia. Jednocześnie z wypowiedzi władz wynika, iż czasu jest mało. Podczas konferencji prasowej minister Till Backhaus przekazał, iż „sytuacja jest krytyczna”. Dodał, iż wieloryb pozostaje w bardzo ciężkim stanie, a częstotliwość oddechu spadła już do przedziału od 1,5 do 5 minut, mimo to zwierzę przez cały czas wykazuje aktywność życia.
Według szacunków ekspertów humbak od 3 marca miał pokonać w Bałtyku od 400 do 500 kilometrów. Tak długa wędrówka mogła jeszcze bardziej pogłębić jego wyczerpanie. Bałtyk nie jest naturalnym środowiskiem dla humbaków. To morze płytkie, o niskim zasoleniu i ograniczonej bazie pokarmowej dla tak dużych waleni. W dodatku zwierzę znalazło się w strefie przybrzeżnej, z płyciznami, mulistym dnem i zmiennym poziomem wody.
Naukowcy oceniają, iż właśnie te warunki mogły zamienić Morze Bałtyckie w pułapkę dla kolejnego humbaka. Duże wieloryby mają tu mniej przestrzeni manewru. Płycizny zwiększają ryzyko utknięcia, a niskie zasolenie i długi pobyt w takich wodach mogą pogarszać stan skóry i ogólnej kondycji. Do tego dochodzi problem sieci i innych zagrożeń związanych z działalnością człowieka. Humbak Timmy również napotkał na swojej drodze sieci rybackie.

W materiałach Greenpeace Deutschland zwrócono uwagę, iż ten przypadek nie dotyczy wyłącznie jednego zwierzęcia. Organizacja przypomina, iż ssaki morskie pozostają narażone na zaplątanie w narzędzia połowowe, hałas podwodny i degradację siedlisk.
– Ssaki morskie wciąż mają zbyt mało miejsc, do których mogłyby się schronić, a ich pożywienie staje się coraz rzadsze z powodu nadmiernych połowów. W szczególności Morze Bałtyckie jest w złym stanie ekologicznym, a sieci rybackie, które zaplątały się wokół jego ciała, okazały się w ostatnich tygodniach śmiertelnie niebezpieczne dla wielorybów – podkreśla Daniela von Schaper, ekspert ds. morskich z Greenpeace.
Greenpeace Deutschland również brał udział w działaniach na wcześniejszym etapie akcji. Między innymi wtedy, gdy po uwolnieniu humbaka tworzono łańcuch łodzi, by nie dopuścić do jego ponownego wejścia na płyciznę. Organizacja utrzymywała też kontakt z ekipami ratunkowymi, biologami i ekspertami w Zatoce Wismarskiej. Z czasem jednak wycofała się z działań operacyjnych.
Naukowcy i eksperci dyskutują w kwestii bezpiecznego transportu, ale także stanu zdrowia humbaka. W materiałach organizacja przypomina, iż raport Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej z 7. kwietnia wskazywał, iż dalsze działania mogą jedynie przedłużać cierpienie zwierzęcia. Takie stanowisko miało zostać następnie potwierdzone także w kolejnym raporcie z 21. kwietnia.
Na miejscu wciąż podejmowane są próby znalezienia rozwiązania. Prywatna akcja ratunkowa, obciążona problemami organizacyjnymi nie została jeszcze zakończona. W ostatnich dniach pojawiały się doniesienia o rezygnacjach części osób zaangażowanych w przedsięwzięcie, o zmęczeniu ratowników i o zmianach w zespole weterynaryjnym. Mimo to organizatorzy deklarują kontynuowanie działań.


Sprawa Timmy’ego pokazuje szerszy problem obecności dużych waleni w Bałtyku. Występowanie ich na tym akwenie zdarzają się coraz częściej, a nie jest dla nich bezpiecznym środowiskiem. Humbaki trafiają zwykle w wyniku błędów migracyjnych, podążania za ławicami ryb albo utraty orientacji.
Jak wskazuje Greenpeace Deutschland, konieczne jest wzmacnianie ochrony wrażliwych obszarów morskich, ograniczanie hałasu podwodnego, utrzymywanie mórz w czystości oraz rozwijanie badań i monitoringu migracji.
fot. Greenpeace Deutschland – Daniel Müller, Julius Schrank

22 godzin temu





![Dar Młodzieży wyruszył za Atlantyk pod żaglem 100-lecia Gdyni [GALERIA]](https://polskamorska.pl/wp-content/uploads/2026/04/675075693_1391575836347799_8568394748815290071_n.jpg)

![Nowoczesny elektryczny tramwaj wodny rusza na Zatokę Pucką [ZDJĘCIA]](https://polskamorska.pl/wp-content/uploads/2026/04/Testy-tramwaju-wodnego-na-Zatoce-Puckiej-10.2025-4.jpg)