Deregulacja po roku – dobre zmiany, bez przełomu

16 godzin temu

Deregulacja po roku – dobre zmiany, bez przełomu

Autor: Marcela Jankowska



Mija dwanaście miesięcy od momentu, kiedy premier Donald Tusk zaprosił środowiska biznesowe do wspólnego upraszczania przepisów. Czy dialog przełożył się na trwałą poprawę jakości prawa?


Choć statystyki wyglądają optymistycznie, Marek Tatała w komentarzu dla „Forsal” zwraca uwagę, iż mimo wielu udanych inicjatyw system przez cały czas wykazuje silną tendencję do tworzenia nowych barier. – Robiąc trzy kroki w przód, jednocześnie robiliśmy dwa kroki w tył – ocenia.

Ponad 120 zmian deregulacyjnych w rok

Dzięki presji przedsiębiorców, działaniom inicjatywy „SprawdzaMY” oraz większej otwartości polityków temat usuwania zbędnych przepisów stał się istotnym elementem debaty publicznej. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy parlament przyjął ponad 120 zmian o charakterze deregulacyjnym, a rząd przeanalizował i przekazał do Sejmu już blisko 190 postulatów.

Punktowa deregulacja to za mało

– Dominowały zmiany o charakterze punktowym, które realnie poprawiają otoczenie biznesowe i ułatwiają codzienne funkcjonowanie obywateli – zauważa prezes FWG.

Zaznacza jednak, iż mimo pozytywnych efektów inicjatywa nie dotknęła najważniejszych problemów strukturalnych. Polska gospodarka potrzebuje głębszych reform: ulepszenia przewlekłego wymiaru sprawiedliwości oraz rzeczywistego uproszczenia systemu podatkowego. Polska przez cały czas należy do państw o najbardziej skomplikowanych przepisach podatkowych, a efektywność sądów pozostaje niska.

Trzy kroki w przód, dwa w tył

Największym wyzwaniem pozostaje niespójność działań państwa. W czasie gdy rząd akceptował kolejne pomysły deregulacyjne, równolegle powstawały nowe regulacje – i to nie incydentalnie, ale systemowo.

– Proces ten często odbywał się z naruszeniem standardów stanowienia prawa: w szybkim tempie, przy skracanych konsultacjach i z pominięciem rzetelnej oceny skutków regulacji – podkreśla Tatała.

Przykłady z ostatniego roku pokazują tendencję do przedkładania doraźnych celów politycznych i fiskalnych nad jakość legislacji. Wdrażanie Krajowego Systemu e-Faktur, mimo słusznej idei cyfryzacji, stało się symbolem niestabilności prawa i dominacji przymusu nad dobrowolnością, a problemy pogłębiały wielokrotnie przesuwane terminy.

Ewidentnym przykładem gold-platingu były propozycje regulacyjne dotyczące kryptoaktywów. Jednocześnie pogorszenie stanu finansów publicznych skutkowało wprowadzaniem sektorowych obciążeń fiskalnych, co tworzy niebezpieczny precedens – może ułatwiać nakładanie podobnych danin na kolejne branże, gdy tylko politycy uznają, iż osiągają one „nadzwyczajne zyski”.

W obszarze alkoholu i tytoniu łamano tzw. mapy akcyzowe, co osłabia wiarygodność państwa. Zapowiadane są kolejne restrykcyjne regulacje dotyczące alkoholu, choć brak przekonujących dowodów ich konieczności. Na rynku wyrobów tytoniowych dominuje natomiast chaos legislacyjny, niezrozumiałe zmiany przepisów i nierówne traktowanie podobnych produktów. Zastępuje to poważną debatę o spójnej polityce państwa, redukcji szkód i doświadczeniach innych krajów.

„10 zasad dobrego prawa”

Fundacja Wolności Gospodarczej wraz z FOR postulowała wdrożenie „10 zasad dobrego prawa”, w tym zasady „Unia plus zero” oraz domniemania wolności gospodarczej.

Tymczasem w resorcie pracy pojawiły się propozycje radykalnego rozszerzenia uprawnień kontrolnych Państwowej Inspekcji Pracy, umożliwiające ingerencję w umowy bez wyroku sądu, a choćby działanie prawa wstecz. Zmiany te ostatecznie zostały zablokowane przez premiera, ale samo pojawienie się takich koncepcji w oficjalnym procesie legislacyjnym budzi poważne wątpliwości co do spójności polityki państwa.

Forsowanie rozwiązań naruszających stabilność prawa i zaufanie do instytucji publicznych stoi w sprzeczności z ideą deregulacji, którą rząd uczynił jednym ze swoich sztandarowych haseł.

Deregulacja 2.0

Poprawa kondycji polskiej gospodarki wymaga odejścia od doraźnych interwencji na rzecz budowy stabilnego i przewidywalnego systemu prawnego. Fundamentem nowoczesnego państwa sprzyjającego przedsiębiorczości powinno być konsekwentne przestrzeganie zasad: stabilności prawa, proporcjonalności interwencji, neutralności technologicznej, ograniczania gold-platingu oraz powściągliwości regulacyjnej.

Realizacja tych postulatów pozwoli, by deregulacja przestała być sezonowym hasłem politycznym, a stała się trwałą zmianą jakości państwa.

Komentarz Marka Tatały dla „Forsal” przeczytasz TUTAJ >>



ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI

  • Jak naprawić finanse publiczne? Raport FOR i WEI „Budżetowy S.O.S.”
  • Digital Omnibus: dobry pierwszy krok, ale Europa potrzebuje odważnej deregulacji>>
  • Pierwszy miesiąc euro w Bułgarii: inflacja spada, nagłówki krzyczą o drożyźnie
Idź do oryginalnego materiału