Sztormy paraliżują europejskie szlaki morskie

13 godzin temu
Zdjęcie: sztormy


Potężne sztormy i intensywne opady śniegu uderzyły w europejskie szlaki morskie. Najwięksi armatorzy kontenerowi ostrzegają przed poważnymi opóźnieniami, zamknięciami terminali i zakłóceniami w dostawach. Część statków została skierowana w bezpieczne rejony, żeby ochronić załogi i ładunki.

Statki szukają schronienia

Francuski gigant transportowy CMA CGM poinformował, iż zdecydował się na relokację części swoich jednostek. Powodem są wyjątkowo trudne warunki pogodowe na Atlantyku.

– „Trudne warunki pogodowe mają w tej chwili wpływ na warunki żeglugi na Atlantyku, wzdłuż wybrzeży Francji, Hiszpanii i Maroka, zjawisko to charakteryzuje się wyjątkową intensywnością i długością trwania, szczególnie w Zatoce Biskajskiej” – przekazała firma w swoim komunikacie.

W praktyce oznacza to, iż statki przepływające przez zagrożony obszar zostały czasowo zatrzymane lub skierowane w miejsca uznawane za bezpieczne.

– „Jako środek ostrożności, CMA CGM Group podjęła decyzję o umieszczeniu statków przepływających przez ten obszar w bezpiecznych pozycjach, aby zapewnić bezpieczeństwo załóg i ładunku” – poinformowała dalej spółka.

Te działania obejmują obszar od południowego Maroka aż po wejście do Kanału La Manche, z punktami postoju między innymi w Zatoce Sekwany i w rejonie Gibraltaru.

Europa pod presją pogody

Problemy nie dotyczą tylko jednego armatora. Maersk oraz Hapag-Lloyd rownież ostrzegły klientów przed zakłóceniami w przepływie towarów w całej Europie. Według informacji Reutersa, silne sztormy i opady śniegu doprowadziły do czasowego zamykania terminali logistycznych oraz ograniczenia ich wydajności.

Maersk wskazał, iż utrudnienia dotknęły szczególnie południowo-zachodnią i zachodnią Europę, co przełożyło się także na dostawy do i z północnej części kontynentu. Portugalia i Hiszpania znalazły się wśród państw objętych ostrzeżeniami pogodowymi, a Włochy ogłosiły stan wyjątkowy w południowych regionach po gwałtownej burzy, która wdarła się w głąb lądu.

Bez daty powrotu do normalności

Na ten moment nie jest pewne, kiedy sytuacja się ustabilizuje. Maersk przyznał, iż nie jest w stanie wskazać terminu wznowienia części usług.

– „Trudne warunki powodują poważne zakłócenia w całej branży, statki szukają schronienia, a terminale muszą wstrzymać działalność lub pracować z mniejszą wydajnością” – napisała firma w komunikacie do swoich klientów.

Zamknięcia terminali dotknęły porty na zachodnich wybrzeżach Hiszpanii i Maroka, a także obszar Zatoki Biskajskiej aż po Wielką Brytanię. Również niemiecki Hapag-Lloyd poinformował o „znaczących spadkach” operacyjnych spowodowanych pogodą.

Straty na morzu

Skalę zagrożeń najlepiej obrazuje incydent z ubiegłego tygodnia. Jak przekazała agencja Reuters, CMA CGM ujawnił, iż jeden z jego statków stracił na morzu 58 kontenerów po napotkaniu wyjątkowo silnych warunków pogodowych u wybrzeży Malty. Kolejne kontenery zostały uszkodzone na pokładzie jednostki.

Eksperci branżowi nie mają wątpliwości: jeżeli ekstremalna pogoda utrzymałaby się dłużej, skutki dla europejskich łańcuchów dostaw mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele tygodni.

Fot. pixabay

Idź do oryginalnego materiału