Niedawno pisaliśmy o wycieku danych z systemów Accenture. Teraz kolejny globalny gigant usług profesjonalnych – Ernst & Young (EY) rozpoczął informowanie swoich klientów, iż ich dane osobowe i finansowe zostały naruszone w wyniku incydentu bezpieczeństwa.
Problem został wykryty 23 kwietnia. Dotyczy zewnętrznej platformy do zarządzania zgłoszeniami serwisowymi, z której EY korzysta do obsługi prac związanych z rozliczeniami podatkowymi wykonywanymi na rzecz swoich klientów.
„Zgłoszenia wsparcia przesyłane za pośrednictwem tej platformy mogły zawierać dokumenty z informacjami podatkowymi” – napisała firma w liście wysłanym do klientów, którego kopia została złożona w biurze Prokuratora Generalnego stanu Kalifornia.
Po wykryciu nietypowej aktywności na platformie EY uruchomiło procedury reagowania na incydenty oraz rozpoczęło działania naprawcze. Zaangażowano również niezależną firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem w celu zbadania charakteru i zakresu ataku.
Według EY napastnicy mieli dostęp do platformy od 28 marca do 12 kwietnia i w tym czasie pobrane zostały dokumenty należące do klientów.
Dane osobowe i finansowe w nich zawarte obejmowały m.in.:
- imiona i nazwiska,
- adresy,
- numery Social Security (SSN),
- numery rachunków bankowych,
- numery kart kredytowych i debetowych
- oraz inne informacje wykorzystywane do przygotowywania deklaracji podatkowych.
Firma podała, iż w tej chwili nie posiada informacji wskazujących na niewłaściwe wykorzystanie lub dalsze ujawnienie danych osobowych poszkodowanych. Mimo to wszystkim osobom, których dane mogły zostać naruszone, zaoferowano dwa lata bezpłatnego monitorowania zdolności kredytowej i tożsamości, a także usługę wsparcia w przypadku kradzieży tożsamości.
EY nie ujawniło szczegółów dotyczących sposobu przeprowadzenia ataku ani nie wskazało osoby odpowiedzialnej za incydent. Do tej pory żadna znana grupa ransomware ani grupa zajmująca się wymuszeniami nie przyznała się do przeprowadzenia tego ataku.

14 godzin temu






